RUN & ONLY - moje własne miejsce poświęcone bieganiu.

Związków przyczynowo – skutkowych jest całe mnóstwo. Tak też jest w przypadku tej strony – nic nie jest dziełem przypadku.

Na początku było bieganie.

Właśnie ten rodzaj aktywności fizycznej stanowi główną ideę przenoszenia historycznych faktów z życia osobistego do ogólnodostępnej, wirtualnej rzeczywistości. Ten początek przygody rozpoczął się w takim momencie mojego życia, gdzie zmienił się profil mojej pracy z aktywnego na statyczny – biurowy. Zaczęło mi brakować aktywności, o czym bardzo szybko poinformował mnie mój organizm. Padło na bieganie, a tenis czy inne sporty poszły trochę w odstawkę.

Zacząłem biegać od 18 listopada 2012 roku jednak mój entuzjazm tak samo szybko zgasł jak się pojawił. Przez kolejne 12 miesięcy biegałem średnio 40 km na tydzień. Rok 2014 zapisał się w mojej biegowej historii praktycznie zerową aktywnością. W Wigilię Bożego Narodzenia 2014 roku o 6:20 rano założyłem buty i ruszyłem na start przygody, która trwa do dziś. Wtedy właśnie podjąłem decyzję, że chcę biegać, że to sport dla mnie i że może mi dać długotrwałą satysfakcję.

Pierwsze zawody, w jakich wziąłem udział to Półmaraton Wielicki w 2016 roku. To był punkt zwrotny w moim biegowym życiu. Pierwsze dni po biegu były tak ciężkie, że rozważałem zakończenie uprawiania tego sportu, ale już pierwszy trening był odpowiedzią na moje wątpliwości. Dotąd biegałem bez planu, wyłącznie dla siebie gdzieś w cieniu parkowych alejek o poranku. Współzawodnictwo, rywalizacja i przede wszystkim uczestnictwo w masowych imprezach okazało się być kwintesencją mojego biegania. Pojawiły się plany treningowe, diety, profesjonalny sprzęt, motywacja i lepsza jakość zdrowia.

Nadszedł czas na archiwizację wspomnień.

Debiut w zawodach miałem już za sobą. Udział w kolejny tylko utwierdzał mnie w przekonaniu, że dokonałem właściwego wyboru kilka lat temu. Zawody, medale, zdjęcia, informacje i przeżycia – to wszystko jak do tej pory schowane było gdzieś głęboko w pudełku na strychu lub w zakamarkach wspomnień. Doszedłem do wniosku, że pamięć ludzka jest ulotna i warto ją gdzieś trwale zarejestrować. Tego co przeżywałem podczas każdego biegu nie da się przecież tak samo odtworzyć w przyszłości, a za każdym razem emocji było co niemiara!

Zdjęć i medali też przybywało. Dla mnie stanowiły niekwestionowaną wartość ale chciałem, abym nie był jedyną osobą na świecie, która te wszystkie zgromadzone pamiątki zobaczy.

Kilka razy podchodziłem do założenia własnego serwisu, gdzie mógłbym umieszczać autentyczne relacje dotyczące nie tylko udziału w zawodach, ale również z biegowej codzienności. Moda na bieganie i blogowanie o bieganiu zdecydowanie wpłynęła na moją decyzję o przesunięciu daty upublicznienia moich relacji szerszej publice. Nie chciałem iść „” drogą. Moim jedynym założeniem podczas realizacji tego projektu była archiwizacja wspomnień, chwil naładowanych emocjami jednak jakże ulotnych i przemijających. Obejrzałem dziesiątki serwisów czy blogów o bieganiu aby nie być jednym z wielu ale być One & Only.

One & Only = Run & Only

Jedyne w swoim rodzaju miejsce, gdzie relacjonowane są autentyczne emocje związane z bieganiem. Jedynie bieganie – ta strona jest o moim bieganiu takim jakie ono jest na prawdę, o prawdziwych, nieudawanych odczuciach ze zmagań sportowych, z walki z własnymi słabościami. Ta strona jest o mnie, również dla mnie i ode mnie dla innych. Niech skorzystają wszyscy zainteresowani, będzie piękna pamiątka.

Pozdrawiam,
Izydor Nowakowski

%d bloggers like this: